5 października, dokładnie o godzinie 0:07 (czyli u nas o 1:07) odbyła się światowa premiera piosenki promującej kolejną część przygód agenta 007. Dlaczego właśnie 5 października, a nie 7? A bo właśnie 5 słynny agent skończył 50 lat (tyle mija od premiery pierwszej części przygód Bonda). Wiem, że nie wygląda, ale tylko w swoim najnowszym wcieleniu Daniela Craiga. Utwór "Skyfall" śpiewa nie kto inny, jak Adele.
Lubię klimat piosenek z Bonda, szczególnie tych klasycznych, dlatego cieszę się, że najnowszy utwór do tej klasyki nawiązuje (ok., dwa ostatnie utwory były w porządku, ale to, co wypsnęło się Madonnie, to nieporozumienie). Marzy mi się motyw przewodni Bonda w wykonaniu Florence Welch albo Muse, ale gdy tylko usłyszałam, że tym razem to będzie Adele, podskórnie czułam, że kroi się coś wyjątkowego. Jeśli chodzi o muzykę, moje dreszcze jeszcze nigdy mnie nie zawiodły.
Już po premierze, głosy wirtualnej krytyki podzielily się na zachwyconych i rozczarowanych. Ja mogę napisać tylko, co sama sądzę. Cieszę się na jesień z tą piosenką, bo zdecydowanie zawyży poziom muzyki radiowej. Podoba mi się, jak Adele kontroluje swój głos przez cały utwór i to, że ani razu nie decyduje się na tzw popisówę, a warunki ku temu ma. Jest w melodii "Skyfall" jakiś niepokój, który trzyma w napięciu do ostatniej nuty.
Lubię klimat piosenek z Bonda, szczególnie tych klasycznych, dlatego cieszę się, że najnowszy utwór do tej klasyki nawiązuje (ok., dwa ostatnie utwory były w porządku, ale to, co wypsnęło się Madonnie, to nieporozumienie). Marzy mi się motyw przewodni Bonda w wykonaniu Florence Welch albo Muse, ale gdy tylko usłyszałam, że tym razem to będzie Adele, podskórnie czułam, że kroi się coś wyjątkowego. Jeśli chodzi o muzykę, moje dreszcze jeszcze nigdy mnie nie zawiodły.
Już po premierze, głosy wirtualnej krytyki podzielily się na zachwyconych i rozczarowanych. Ja mogę napisać tylko, co sama sądzę. Cieszę się na jesień z tą piosenką, bo zdecydowanie zawyży poziom muzyki radiowej. Podoba mi się, jak Adele kontroluje swój głos przez cały utwór i to, że ani razu nie decyduje się na tzw popisówę, a warunki ku temu ma. Jest w melodii "Skyfall" jakiś niepokój, który trzyma w napięciu do ostatniej nuty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz